niedziela, 4 grudnia 2016

Where is my mind?

Wejdź, grudniu, rozgość się w moich skromnych progach. I wybacz ten cały nieporządek, wiem, zagracone to moje małe miejsce. Kubki po herbacie ustawione w ostrożne wieżyczki, to na stole, to na szafce. Kubki, będące moim adwentowym kalendarzem, liczące dni do momentu, w którym rozwieszę pstrokate światełka i zapomnę się na trzy dni.
Po tak długiej nieobecności powinnam spieszyć z opowieściami co u mnie słychać. Chociaż tu właśnie szarpię z zakłopotaniem rękaw bluzki, gdyż nie wiem co Wam powiedzieć.
Całymi dniami przerzucam książki z kąta w kąt i jest to niezwykle przyjemne zajęcie. Księgarnia to było miejsce, którego brakowało mi w życiu.
Czuję się dobrze. Czasem nieodpowiedzialnie pomijam dawki leków, z ciekawości co się stanie. Co się dzieje? Oczywiście koszmary. W medycznych kartotekach dostałam dopisek depresja endogenna - objawy utrzymane pod kontrolą. To jest ogromny postęp, bo do tej pory na każdym zaświadczeniu widniało: leczenie farmakologiczne przynosi mierne rezultaty.

I'm good to go. 
Każdego dnia uczę się życia na nowo, łapię promienie słońca i płatki śniegu, jakbym nie widziała ich nigdy wcześniej.
Choć serce niestety nadal mam pęknięte. Nie dajcie sobie wmówić, że czas goi rany. Może i goi, ale pamiętajcie, że tkanka bliznowata dokucza najbardziej, po cichu. I sprawia, że wszystko już zawsze wygląda paskudnie.
Grudniu, weź mnie za ręce. Poczuj ich zimno, które nie ustaje. Spójrz w moje oczy, bezustannie zasypane piachem. Stań się ciepłym kocem. Chociaż dzisiaj. Chociaż jednej nocy.

3 komentarze:

  1. Pęknięte serce zawsze boli, nawet jak sie zrosnie na nowo. Zawsze o sobie przypomina w jakis sposob.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czas nigdy nie leczył ran, balsamował rany i przyzwyczajał do bólu, uczył jak z nimi żyć. Byłam dziś w bibliotece, to prawie jak w księgarni, tak dobrze czuję się w tych miejscach. Czasami zastanawiam się jak wyglądałoby moje życie gdybym zdecydowała się wykupić leki, które przepisał mi lekarz. Tymczasem jednak jestem bez, może to i lepiej.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo.
Chcesz porozmawiać? Mail: papierowacma@wp.pl

OKINAWA © 2017 | Template by Blogs & Lattes