środa, 14 września 2016

Puste ulice.

Puste ulice, puste pociągi, puste serca.
Najwięcej myśli pojawia się nocą, kiedy wszystko jest nieme. Mijające światła kradną kolor bujnym lokom, które plączą się w palce, zaciskane nerwami napiętymi do granic wytrzymałości.
Po raz trzeci na tym blogu powtórzę - mój psychiatra jest idiotą.
Jeszcze tydzień do wizyty, a ja od kilku dni nie mam już leków.
Jestem wielkim, chodzącym zawrotem głowy.

3 komentarze:

  1. Może warto pomyśleć nad zmianą psychiatry?
    Swoją drogą, naprawdę nie chcesz próbować żyć bez leków? Ja pamiętam, że każdego dnia, kiedy brałam tabletkę przypominałam sobie o tej... nienormalności tego wszystkiego co we mnie. Nawet jak brałam tabletki uspokajające to mnie to jakoś dołowało, że muszę je brać, żeby w miarę normalnie funkcjonować, uspokoić się. Nie masz tak?
    Poza tym, naprawdę uważasz, że te leki są Ci niezbędne?

    Ja gdybym mogła zadecydować jeszcze raz to nigdy bym nie zaczęła łykać tych tabletek pseudoszczęścia. Jak długo można żyć na lekach? Czy to ma w ogóle sens?

    OdpowiedzUsuń
  2. Zmiana lekarza może to jakoś pomoże i zmieni się choć trochę w lepszą stronę

    OdpowiedzUsuń
  3. podpisuję się pod przedmówcami, aczkolwiek zmiana lekarza pewnie nie jest taka hop siup łatwa? mimo wszystko chodzi tu o Ciebie i Twoje zdrowie, dbaj o nie, nie dawaj nim kierować jakimś idiotom.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo.
Chcesz porozmawiać? Mail: papierowacma@wp.pl

OKINAWA © 2017 | Template by Blogs & Lattes